Nowości

74 Rytuał dla Matki Ziemi z Marią Bucardi, Medytacja dla Ziemi, Truskawkowa pełnia księżyca

Dostępność: bezpłatnie | darmowe | natychmiastowy dostęp | link w opisie
Cena: 0,00 zł 0.00
ilość szt.
Zyskujesz 0 pkt [?]

towar niedostępny

dodaj do przechowalni
Ocena: 5
Producent: Maria Bucardi
Kod produktu: 74 Rytuał dla Matki Ziemi
Pin It

Opis

74 Rytuał dla Matki Ziemi

 

Pełnia ma miejsce 17.06.2019 w godzinach przedpołudniowych, dlatego nasz rytuał odbędzie się wieczór wcześniej 16 czerwca 2019 o 22:00

Truskawkowa Pełnia
Honey Moon (Księżyc Kochanków lub Miodowy Księżyc),
Mead Moon (Księżyc Łąk),
Rose Moon (Różany Księżyc),
Hot Moon (Gorący Księżyc),
Planting Moon (Pełnia Upraw),
Flower Moon (Księżyc Kwiatów)

 

Pamiętaj, to o czym myślisz  –  to materializujesz!

Myśl obrazami, które chcesz zobaczyć w Twoim życiu!

Czyste i krystaliczne myśli!

 

Po spotkaniu, proszę opisz mi Twoje odczucia tutaj poniżej w komentarzu!!!

To dla nas wszystkich bardzo ważne. Moje sprawozdanie także pojawi się tuż po rytuale.

 

SPRAWOZDANIE MARII BUCARDI PO 74 RYTUALE DLA MATKI ZIEMI

POSŁUCHSZ POD TYM LINKIEM:

https://bucardimaria.com/2019/06/17/moje-sprawozdanie-osobiste-po-74-rytuale-dla-matki-ziemi-truskawkowej-pelni-ksiezyca-z-16-06-2019/

 


 

SPRAWOZDANIA UCZESTNIKÓW

Kochana Pani Mario,

dzień tego 74 Rytuału mnie zaskoczył, gdyż byłam przekonana, że odbędzie się w dzień pełni, czyli w poniedziałek. W niedzielę zaplanowałam, że najpierw obejrzę 61 Ceremonię i przy pomocy sępa dokonamy oczyszczenia i wtedy będę pięknie gotowa na rytuał. Jednakże też byłam troszkę spóźniona, więc obejrzałam początek, a następnie przewinęłam do medytacji z sępem. Przeczytałam Mario Twoje wskazówki do Rytuału i o 21.50 już czekałam. To jest bardzo zabawne, bo w myślach miałam Twoje słowa, żeby być wcześniej już przed 22.00 by móc się przygotować. Więc czekam i czekam i się nie mogę doczekać, bo czas jakby się nie posuwał do przodu. A bardzo chciałam coś już poczuć, a energie nie przychodziły, hahaha.

Dla mnie Rytuały dla Matki Ziemi od jakiegoś czasu mają bardzo podobny schemat. Zamykam oczy i przenoszę się w przestrzeń kosmiczną. Przede mną jest nasza świetlista Ziemia. Dookoła mnie granatowo-czarny kosmos i pełno gwiazd. Wokół Ziemi unoszą się także inni uczestnicy Rytuału. Są to złoto-świetliste postacie. Pojawiają się i znikają. Wygląda to tak jak na stadionie, a na arenie Nasza Ziemia.

Wszyscy czekają na energie, które mają się spłynąć z góry z kosmosu. Jest taki moment skupienia, wyczekiwania i ekscytacji. Ciebie też widzę Mario, zazwyczaj w górze nad Nami, w białej powiewającej sukni. Za każdym razem to wydarzenie wygląda inaczej. Tym razem z góry spłynęła energia w postaci różowej mgiełki, która otuliła naszą planetę, a następnie zmniejszała się wsiąkając i zwiększała się rozszerzając. I tak na zmianę. Miałam takie wrażenie, że ta wibrująca mgiełka jest truskawkowa  Wydaje mi się, że Twój opis truskawkowego aromatu w samochodzie tak podziałał na moje zmysły i moją wyobraźnię.

Za każdym razem spływanie energii jest pięknym i niezwykłym zjawiskiem i ja mam takie poczucie, że wiele istot z różnych części kosmosu przybywa, żeby je obserwować. Tym razem byli także goście, czuło się ich obecność, ale byli zakryci i nie wiedziałam kim są.

Podczas samego Rytuału skupiłam się na dwóch kwestiach, które są dla mnie ważne. Po pierwsze wyobraziłam sobie, że Wyspy Owcze wypełniła ta piękna różowa energia i nagle te wyspy zmieniły się. Mieszkańcy stali się przyjacielami  delfinów i są z tego bardzo dumni. Delfiny uwielbiają pływać wokół tych wysp i są bardzo radosne i szczęśliwe. Widziałam tą wyspę z wieloma tęczami.

A po drugie wyobraziłam sobie jak pustynia Sahara zarosła zielonym lasem. Z każdego boku pustyni ku środkowi zaczęły się pojawiać drzewa i w końcu cała się zazieleniła.

Jeśli chodzi zaś o samo czekanie na znak i akceptowanie czekania to ja tutaj Kochana Mario nie do końca miałam akceptację tej kwestii. Pomyślałam sobie, że z perspektywy czasu jeśli obejrzymy się wstecz, to wiemy, że tamten czas był dobry na czekanie. Ale wiemy to dopiero jak już dojdziemy do celu. Wiemy, że było warto i że tak miało być bo to było dobre. Jednakże jeśli jesteśmy w trakcie i nie wiemy gdzie jest cel, co Nasz czeka, to to czekanie nie jest najłatwiejsze.

Pojawia się irytacja i strach, bo czasami jak długo można czekać i skąd mamy wiedzieć jak długo trzeba będzie czekać.

Ja mój Rytuał także skończyłam po 20 minutach:) I zazwyczaj kończę go na leżąco na boku, a zaczynam na siedząco.

Przesyłam moc cudowności <3 J.


Mario witaj 

To spotkanie było w mojej wyobraźni bardzo ciekawe. Zapaliłam czerwona świeczkę i jak zwykle przy rytuale widziałam Ziemię piękna zdrowa. Potem jednak obraz mimowolnie przeskoczył na klif tak jakby na Porto Santo. Na wysokiej płaskiej skale nad oceanem stało bardzo dużo osób. W rzedzie jeden obok drugiego. Każdy różnie ubrany. Czekaliśmy na cos. Odezwał się Glos…myślę ze Stwórcy który wysyłal promień światła do każdego z osobna. Gdy promień padał na daną osobę pojawiał się przy niej Anioł Stróż. To wyglądało jak pasowanie na ucznia podobne jak w szkole gdy na ramię pierwszakom Pani dyrektor kładzie się taki duży ołówek. Wszyscy W milczeniu staliśmy. Stwórca mówił do mnie, że jestem na właściwej drodze, żebym szła w zaufaniu i odwadze. Że moja misja jest jedyną w swoim rodzaju A każdy kto stoi na tej skale ma swoja indywidualną misje i wiele od nas zależy. Mowil ze dokonala sie poprzrz ten promien swiatla aktuwacja niezbednych zdolnosci i i talentów  wyższych.  Ten głos był spokojny ale mocny.
Gdy już doświadczyłam tego zaszczytu chciałam skonczyc rytuał jednak poczułam że,,musze” poczekać na wszystkich. Czekam i troszkę to trwało. Potem wszyscy razem stworzyliśmy okrąg trzymając się za ręce i każdy dosłownie poleciał w mgnieniu oka do swojego miejsca pobytu. Ty Mario też byłaś choć dokładnie nie umiem Cię umiejscowić. Ale byłaś na pewno.
To było bardzo mocne spotkanie i choć mój umysł próbuje mnie przekonać że mi się tylko zdawało to jednak z serca czuje że tego właśnie doświadczyłam. Dziś mój umysł również sabotuje mnie okropnie. Pojawiają się najgorsze myśli na mój temat i już czuje w jaka grę gra że mną mój mózg. Bo wyraźnie nie zgadzam się że zdecydowana tego większością.
Tematem spotkania była cierpliwość i czekanie. Dokładnie tak teraz jest z realizacją mojej misji… czuje to odliczanie. Czekam na dobry moment aby zacząć. Jeszcze się boję ale już coraz mniej. Czekam na znak i wiem że po tym rytuale go otrzymam. Uspokajam więc myśli i patrzę sercem w zaufaniu do Sił Wyższych.  To już za chwilę… 
Dziękuję Kochana Mario za ten piękny czas i mozliwosc takiego połączenia
A.

Witaj najdroższa Mario: do 74 rytuału dla matki Ziemi miałem nie przystąpić chyba pierwszy raz odkad Cie poznalem prawie przed 2-oma laty.Od tego momentu tj 2017 roku czułem sie jakby zobowiązany do tego aby pomóc naszej matce Ziemi w regeneracji i odnowieniu,dlatego co miesiac bralem udział w rytuale dla matko Ziemi,a tym razem nie chcialem brac udziału w tym rytuale poniewaz nie byłem jakos najszczególniej przygotowany do tego rytuału i nie czułem sie jakos zbytnio na siłach. Jednak wewnętrzny głos podpowiadał mi zebym pomimo wszystko wziął w nim udział i przed samym rytuałem takie tez ostatecznie mialem uczucie,jakby zostawienia wszystkiego na bok i wziecia udziału w tym rytuale. Dlatego postanowilem ze wezme udział troszke spózniony ale to u mnie nie nowość, tym razem wyjątkowo na balkonie ze świecą różową ,fioletową i zieloną i z księżycem idealnie świecącym całym swoim blaskiem pełni w strone mojego balkonu troszke po mojej prawej stronie na niebie. Mam tak usytowane mieszkanie ze zawsze chwile przed samym rytuałem księzyc az jakby zagląda do mojego mieszkania przez balkonowe okno i powiadamia mnie oraz zaprasza do wzięcia udziału w rytuale jego pełni  Dlatego tez i tym razem chyba nie było możliwości nie wziąść udziału w naszym rytuale. Pierwszy raz biorac udział na balkonie w tym rytuale troche rzeczy mnie rozpraszało jak i odgłosy ludzi,jednak probowałem robić to co zawsze i tym razem pierwszy raz z pamieci zrobić wszystko to co mamy robić z Twojego opisu,z którego zawsze korzystalem majac włączony laptop.  W czasie rytuałów dla matki Ziemi nigdy jeszcze nic nie widziałem ani nie mialem zadnych obrazów przed oczami gdy je zamykałem.Zawsze po prostu probowalem wyobrazic sobie to co masz w opisie droga Mario. Jedno co spostrzegłem bardziej wyjątkowego w czasie tego rytuału to było to ,ze w pewnym momencie poczułem bardzo silny nacisk na 3 oko jakos przez 10 minut moze troszke dluzej i bardzo silnie odczuwałem wszystkie odglosy nawet delikatne. Wszystko po za tym jak zawsze było niezmienne i nic szczególnego w porownaniu do innych nie widzialem.To by było na tyle. Pozdrawiam CIę Mario gorąco 
Z głębi Serca, H

Dzień dobry,

Pani Mario przed 22 najlepiej jak potrafiłam, skupiłam się na oczyszczeniu siebie wg oczyszczenia z Ceremonii. Rozmyślając ukazał mi się Kwiat Lotosu.

Po 22 tak jak najlepiej potrafiłam, wysłałam dla Matki Ziemi światełko, pamiętając o wsparcie Pani oraz połączenie się z innymi z naszej wspólnoty, by wzmocnić nasz przekaz dla Matki Ziemi. I otrzymałam przekaz : „ I tutaj jestem wolna. Na Ziemi urodziłam się. I tu na Ziemi, gdzie dom mój, jestem Wolna.”

Dziękuję za wspólny czas
E


Mario, Kochanie, to był dla mnie jeden z najtrudniejszych Rytuałów dla Matki Ziemi. Poczułam, że cała moja dusza jest rozsypana jak puzzle i w całości wymaga ułożenia na nowo. Wielką siłą uderzyły w moją świadomość osoby i wydarzenia z dotychczasowego życia, dalekie godności, by w nim zaistnieć. Właściwie, to decydująca większość, godziła w boską suwerenność i czystość mojego życia od jego samego początku, narzucając mi swoje energie. Dziś, w trakcie rytuału, poczułam to bardzo mocno. Zobaczyłam moją duszę rozbitą na maleńkie kawałeczki. Moja dusza potrzebuje potężnego uzdrowienia. A kiedy już stanie się ponownie boską całością, to już na zawsze pozostanie taka potężna.

 
Jestem Ci wdzięczna całym sercem.
 
Twoja M

Witaj Mario no tak od popoludnia dzisiaj zaczelo sie bardzo magicznie pojawialy mi sie postacie najpierw takie naturalne potem zmienialy sie swietlne postacie. Nastapil spokoj ziemia pokryla sie kolorowymi kwiatkami na powierzchni. Pojawialy sie ogromne dwa zlote ptaki wygladaly jak bociany. Pojawil sie tez mis. Kiedy zobaczylem na zegarek byla 22.22. R.


Re: Droga Mario Sprawozdanko jak zwykle na szybko pisane Przepraszam za błędY

Bardzo ale to Bardzo chciałam uczestniczyć w Tym Rytuale ponieważ Miał to być mój pierwszy Rytuał dla Matki Ziemi. Byłam bardzo podekscytowana, jednakże tak się złożyło iż musiałam iść do Pracy ( pracuje na nocne zmiany ) Ale pełna nadziei ponieważ mam regularne przerwy przygotowałam słuchawki bezprzewodowe i Pomyślałam ze złoży się tak ze przerwa wypadnie mi chwilkę po rozpoczęciu ceremonii albo chwilkę przed. I wezmę udział chociaż w części aby wysłać światełko. Ku mojemu zaskoczeniu okazało się iż przerwy będą trwać 40 minut i akurat wypadło ze o godzinie 20:30 wypadła mi przerwa ale okazało się ze złe sprawdziłam czas i pod koniec przerwy zacznie się rytuał . Tak wiec kiedy musiała się zbierać czyli było około 21:03 lub o 21:02 czasu Angielkiego czyli 22:03 /22:02 musiałam przyodziać ciuchy ochronne i w tym momencie  moje ciało całe pokryło się gęsia skórka co zauważyła dziewczyna siedząca przy stole Mówię popatrz moja Joga Mnie wzywa / powiedziałam jej ze praktykuje jogę aby oszczędzić zbędnych komentarzy jak by mnie ktoś przyłapał w dziwnej pozycji jeszcze w dziwniejszym miejscu / . Podekscytowana troszkę załamana ze jednak nie wezmę udziałów w rytuale udałam się na hale produkcyjna. Umyła ręce i poczułam ze ja chyba tego nie kontroluje Idąc mijając buczące maszyny, ludzi w tle widziałam jak by małe pioruny / iskierki koloru świetlistego niebieskiego zaczęłam czuć iż ogarnia mnie tak jak by Trans . Ustawiłam się na swojej pozycji ręce moje same pracowały bardzo szybko ale – byłam tak jak by zwieszona czułam straszny gorąc !!! a iż była to godzina wieczorna chłopak naprzeciwko uznał ze zasypiam i upierdliwie Mnie zaczepiał mówiąc. Don’t sleep Maria Don’t sleep czułam połączenie po zmianie pozycji kiedy stoi się samemu znów zapadlam /- w trans ze tak będę to nazywać i czułam jak z mojego serca płynie tak ja by strumień światła złotego widziałam go w postaci rury złotej nie bardzo szerokiej wąskiej ale bardzo bardzo mocno złotej zbitej jak by metalowego przewodu złotego metalu . Podziękowałam ze mino takich warunków doświadczyłam tego cudownego Połączenia jakoś tylko mnie martwiło ze bardzo krótko, przeliczałam a Napewno wszyscy będą w tym trwać pewnie z 40 minut albo i więcej  , myśle Wszyscy Pewnie tam jeszcze się rozkoszują ta łaska połączenia a U Mnie tak szybko ale intensywnie .Pomślałam doświadczyłam Wersji Expresowej dla Osób Pracujących Ogolenie jak zawsze jest zimno tak tej Nocy było Mi tak gorąca w twarz – kolega aż zapytał się Mnie czy byłam na wczasach bo jestem taka na twarzy opalona , powiedziałam ze byłam na solarium ale w czwartek wiec już nie powinnam być czerwona do tego spaliłam wszystkie lampy i leżałam sobie w sowim wirtualnym świetle. Nastąpiło to z mojej winy ( wina niedoświadczonego praktykant, medytacji Światła na solarium / stwierdziłam  ze łatwiej zwizualiuje te jasne promienie —- efekt spaliłam wejścia do żarówek jeszcze chwile po zakończeniu paliły się dalej śmierdziało plastikiem niewyobrażalne— ale zobaczyłam w ostaniej sekundzie Białego jakby koronkowego Motyla i w tle wyłaniać zaczęło się serce było to cudowne) szybko ubrałam się poinformowałam Panią o zaistniałej sytuacji.

 Ale wracając do rytuału :Od niedzieli wracała do Mnie historia z przed kilku lat kiedy na mojej drodze Jeszcze w pięknych Bieszczadach podczas powrotu z Arłamowa mojej uwczesnje pracy w środku nocy pośród Leśnej Drogi Spotkałam CUD Ogromna Śnieżno Białą Sowę stała Na środku Nie wierzyłam własnym oczom !!!! kiedy podjechałam rozłożyła skrzydła których rozpiętość była większa niż maska mojego samochodu wzbiła się tuż nad moim autem zamarłam. Nie mogło do Mnie dotrzeć co Widziałam zwolniłam jechałam powoli myśląc to jakaś magia to nie koniec i przejechałam może kilka metrów dalej i przy Rowie między droga a lasem zobaczyłam – malutkie szczeniaczki bawiące się jak małe pieski , zwolniłam i okazało się iż były to szczeniaczki ale Lisa . Oczywiście nikt a nikt nie uwierzył mi iż spotkałam biała sowę jeszcze do tego takich rozmiarów potraktowano to raczej jako halucynacje z przemęczenia . Życie moje było wtedy na granicy beznadziei Mimo to sowa dała mi wtedy poczuć się cudownie w te kilkadziesiąt sekund uciec w cudowność świata natury było to cudowne. Ale ze życie dawało mi intensywnie w kości przeszłam do męczarni życia doczesnego , choć Sowa i Liski były w mojej głowie podświadomie do teraz, kiedy w końcu już Wiem ze to siły mroku poniewierały mną na lewo i prawo byle odwrócić uwagę od ważniejszych spraw…poddawana byłam próbom nie zdając sobie z tego sprawy … wybaczyłam nie wybaczalne darowałam uratowałam życie komuś kto skrzywdził Mie do szpiku kości zmiażdżył moje serce i dusze, zdradzał krzywdził przez wiele lat ale jego serce jest dobre i czyste wiem o Tym(Jest moim partnerem do dzis czyli pierwszy jedyny dosłownie we wszystkim  i tak już 16 lat razem .).

Kilka dni po wyznaniu Mi zdrad i wielu wielu najgorszych scenariuszy oczekiwał wybaczenia, było to bardzo trudne dla Mnie i kilka dni po wyznaniu mi prawdy scenariuszy ktore czułam podświadomie ale nie mogłam nigdy mu Tego udowodnić …padł przed moimi nogami śmierdzący ścinającym się białkiem zwierzęcym bez dechu umierając / Biłam się z myślami – o mój problem zniknie na zawsze jednak nie nie zajęło mi to długo kiedy przystąpiłam do reanimacji walki o jego życie po chwili wstał jak obłąkany w jego oczach było widać błogość entuzjazm szczęście Mówił kocham Cię zawsze cię kochałem nie wiem czemu to robiłem . Widziałem nas miałem ciebie trzymałem cię z całych sił i lecieliśmy lecieliśmy do wszechświat razem z Tobą Ty i Ja razem przytuleni wiem ze już zawsze będziemy razem …nie pamietam już dokładnie słów ,ale jego entuzjazm szczęście były jak po oświeceniu . Pierwszy raz Go przez chyba 14 lat razem widziałam takiego szczęśliwego …Zapalił te tak zwane dopalacze które jak podejrzewam weszły w kilka sekund w reakcje z jego organami ,zaczęły je ścinać; tego zapachu do końca życia nie zapomnę … wyszedł z tego cało bez komplikacji jak gdyby nigdy nie miało to miejsca w późniejszym czasie zachorował wyglądało to jak odtrucie organizmu gorączkował pocił się strasznie po czym wylądował w szpitalu okazało się zapalenie płuc ale wyleczono …

Męczyły mnie te tak zwane paraliże nocne widziałam ciemne zmory oczywiście nie mogąc nawet drgnąć i wiele dziwnych rzeczy był to ciemny okres mojego życia bez sensu bez nadziei …

   Takie wspomnienia przywołała mi ceremonia i uświadomiła mi ze gdyby nie to wszystko nie było by mnie tu i teraz i nigdy byśmy się nie poznały …

W tym tygodniu pojawiły się 3 zwierzęta 

Motyl , Sowa i te małe Liski i tak myślę które z nich może być moim zwierzęciem mocy 

Podsumowanie sytuacji w piekarni po rytuale:

  • panował gorąc 
  • Przy zmianie pozycji maszyny się psuły jak na zawałonie – w nieskończoność słyszałam jak tylko zmieniałam pozycje – znowu zepsułaś maszynę oczywiście w formie żartu ale to fakt w zależności od nastroju myśle ze w 89% przyczyniam się do tego jak działają maszyny ale co gorsze ludzie zaczynaja coraz częściej niby w żartach mówić iż to moja Wina.
  • Z każdym kontaktem uświadamiam sobie więcej i więcej nie mówiąc o przyrodzie która wysyła mi cudowne znaki w tym i „dinozaura” spotkanego w parku 
  • Czuje jedne będzie z tego coś wielkiego Mario dzięki Tobie i splocie tak zwanych nieszczęśliwych jak i szczęśliwych wypadków Wszytsko trafia do Mnie i czasami gdy coś powtarzasz wiem po co i do kogą ma to trafiać – ze jego/ jej trybiki nie parcuja jeszcze na pełnych obrotach / Dziękuje ze jesteś dziękuje Mocccc Uścisków i pozytywnych wibracji Twoja Maria — Marysia kojarzy mi się od zawsze tylko z Marysia sierotka dlatego tez nie lubię tego Zwrotu 

Kochana Mario wczorajsze energie Ziemskie byly b. silne,  wyszlam nawet na spacer i chodzilam bez butow ale pozniej jednak bylam juz tak zmeczona, ze poszlam wczesniej spac i spalam ponad 10 godzin! pozdrawiam cieplo i slonecznie L.


Najdroższa Mario,

wpisałam się w temat rytuału – braku kontroli – całkiem spontanicznie i nietypowo, ponieważ zupełnie nie wiedziałam, że dziś jest rytuał! Twoje powiadomienie odczytałam dopiero o 22:45.
Jednak całkiem spontanicznie o 21:00 otworzyłam magiczny krąg (wcześniej się wykąpałam, choć nie w soli – szkoda!), po to, by robić talizmany z brzozy i macerat z kwiatów róży i jaśminu (zerwanych w lesie i z mojego ogródka). Zjadłam dwie truskawki.  W lesie też byłam, połączyłam się z brzozą, odebrałam przesłania. Wyciszyłam się i uspokoiłam i chyba dokonałam (po raz kolejny) transformacji negatywnych energii w pozytywne. W pokoju i w całym mieszkaniu ustawiłam pełno bukietów róż i jaśminu. Zapach i widok niezwykły. Zapaliłam dwie świece z prawdziwego wosku: jedną różową na miłość, drugą czarną na ochronę i odcięcie negatywnych energii, poświęciłam ją bogu Thorowi. Wykonałam dwa talizmany z brzozy i zrobiłam macerat. Wszystko bardzo rytualnie – tak jak poprowadziła mnie Siła Wyższa. Skończyłam o 21:55 (świece się wypaliły). Pomalowałam paznokcie u stóp na czerwono – to ważny element rytuału!  A potem odebrałam przesłania od Siły Wyższej – tak jakoś spontanicznie zaczęłam je spisywać, co zresztą robię praktycznie co chwilę. Potem leżałam i było mi tak błogo. Przyjemna i bardzo harmonijna energia zapanowała w pokoju.
I to w zasadzie tyle. Potem pomyślałam, że warto jednak otworzyć komputer, no i wtedy przeczytałam, że właśnie trwa rytuał! Pomyślałam sobie wtedy, że w całości poświęciłam go sobie. Skupiłam się tylko na sobie, wręcz zapamiętałam się w tym tworzeniu maceratu i talizmanów. I poczułam się jakoś tak nieswojo w pierwszej chwili…Ale potem wczytałam się jeszcze raz w temat i stwierdziłam, że widać tak ma być i tak zostałam pokierowana, poza kontrolą, miałam skoncentrować się na swoich potrzebach, na działaniach magicznych, na tworzeniu czegoś dla siebie. I na transformowaniu energii.
Obserwuję, ufam i czekam na znak!

Z mocą najwyższych wibracji
Twoja Basia


Kochana Mario.,
 
My tego dnia spacerowalismy nad Wisla i zupelnie nie planowanie znalezlismy sie w miejscu gdzie mieszka niedzwiadek brazowy.
 
Nawet zrobilam mu kilka zdjec dla Ciebie 
 
Tego dnia wykapalam sie okolo 21 30 i przed 22 juz bylam w lozku bo czulam dosc silna potrzebe snu. Tez tak okolo 22 21 zasnelam.
 

Pozdrawiam serdecznie M

Kochanie już pisze moje przeżycia z Rytuału dla Matki Ziemi….;)

hmmm jak to napisać;)
Już wcześniej odczuwałam różne energie. Odebrałam wiadomość od Ciebie, że mamy czekać na znak. Przed rytuałem pojechałam do lasu do Clinge, zabrałam moją córkę ze sobą.  Jak wyruszyłyśmy zaczęło baaardzo padać. Gdy dojechałyśmy to już była lekka mżawka;) wiec las cały mokry i pachnący i było cudownie. Połączyłam sie z Brzozą i prosiłam o wskazówki, co robić, jak dalej i miałam takie odczucie że czekać a wszystko sie wyjaśni, ale również żeby zrzucać starą skóre. Pospacerowałyśmy tam, lubie to miejsce Jest tam w środku lasku taka piękna polanka i od razu jak ją widze włącza mi sie lis, właśnie o nim myślałam i opowiadałam mojej córce. Przytulałam sie też do dębu a on cały mokry po deszczu dosłownie świecił w słońcu
Wróciłam do domu i tak mówie sobie, trzeba sie przygotować do rytuału, ale tak opornie mi to szło, że aż czekałam do ostatnich minut, w końcu zaparzyłam pokrzywe, bo chciałam sie jej napic przed rytuałem i poszłam sie wykąpać, musiałam sie spieszyć;) żeby zdążyć. I tak chyba sie spóźniłam ze dwie minutki, bo juz było minute po a ja jeszcze poleciałam do kuchni nalać wode do rytuału. Przywitałam się i odczułam od razu połączenie z duszą wyższą, tzn. takie odczucie że jestem taka wielka:) albo był to jakiś Anioł albo jedno i dugie. Widziałam same fiolety, wszystko było fioletowe jak na Twoim przepięknym obrazie o wzgórzach z lawenda;). Na początku czułam, że jeszcze nie czas i wysłałam wszystkim uczestnikom światełko a potem widziałam jak to fioletowe światło spływa na Ziemie. Wstałam i poczułam ciepłą energie w dłoniach. Obróciłam się w kierunku północy rozłożyłam rece i czułam niesamowitą energie, jak przepływa przez moje ciało, ale czułam ja bardziej od Ziemi, wiec odwróciłam dłonie w kierunku Ziemi. Potem poczułam taki głos by wyciągnąć ręce przed siebie (usłyszałam jakby Twój głos Mario) i odczułam jakby ktos coś mi wręczał (ale tez sprawdzał moje serce) i była to postać fioletowa i fioletowa energia. Potem usiadłam na kanapie i połozyłam się, by skupic się na wizji ale tyle rzeczy przewijało mi sie w głowie, że nie jak nie umiem tego rozszyfrować, a i takie niesamowite odczucia, niektóre bardzo smutne a moze takiego współczucia…  odczuwałam cały czas energie mojego sąsiada, co próbowałam odcinać, ale nie umiałam… (cały czas jakieś emocje, jakies obrazy, juz nie wiem z jakiego zycia…czy z jakiego wariatkowa) Ale widziałam też pięknego jednorożca, który mnie wołał by iść za nim i to było przed tymi wizjami 
 
I tu mi nachodzi na myśl rytuał Dla Matki Ziemi chyba ze stycznia, bo miałam tak dziwne wijze ze wstydziłam sie o nich pisać, bo sama tego nie ogarniam (nie rozumie do końca).
 
Pozdrawiam serdecznie Emilia
 

od Marii: Moja Najdrozsza Emilio, wszystkie wizje sa bardzo wazne, bo kazdy z nas jest inny i odczuwamy energie wokol, energie globalnej swiadomosci i kazdy z nas ma jakas tutaj szczegolna misje do wykonania. Wiele osob w ogole nic nie pisze, jestem pewna, ze sie wstydza, a nie powinny. Z moca Milosci Twoja Maria


Zapomniałam napisać, że bardzo mnie cieszą Pani magiczne sprawozdania! Cudownie że wróciły!  I.


Chciałam jeszcze dopisać, że również się spóźniłam, bo postanowiłam spisać moje wspomnienia z pierwszej podróży i jakoś mi tak zeszło, że jak już praktycznie skończyłam była 22.

Na 90% jestem przekonana, że udzial w rytualne zakończyłam o 22:20, a co do koloru złotego, to chodzi on za mną już od jakiegoś czasu, ostatnio zakupiłam złotą farbę akrylową , użyłam złotego brokatu, a dziś z paczką dotarł mój złoty pisak 
Muszę się przyznać, że po raz pierwszy w moim życiu zaczął otaczać mnie w większych ilościach kolor różowy.
Pozdrawiam cieplutko I.

 

Droga Pani Mario 

Podczas rytuału dość wyraźnie odczuwalam energię na wysokości, jak to Pani mówi-wewnętrznego słońca.
Choć czasami zdawało mi się że ta energia płynie bardziej do mnie niż ode mnie:)
Odnoszę wrażenie, że przesłanie tego Rytuału było specjalnie dla mnie:)
  1. Katharine says:

    To jest niesamowite Mario ja cały czas na zegarku od kilku dni mam godzinę 21 :21 albo ogólnie liczbę 21…I ciągle mialam zobaczyć co to jest te 21 ale czułam wewnętrznie,że to Nowy początek.Pamietqm jak mialam 21 lat też wtedy byłam dumna z tej liczy takie oczko magiczne…ja wtedy wtedy w tym dniu chciałam spać ale myślałam O rytuale dla Matki Ziemi,który myślę że jest jutro…I Właśnie księżyc był naprzeciwko Mojego okna i by l taki złoty…

  2. Droga Mario, tak potwierdzam , ze ten rytuał był inny niż każdy inny. Ja byłam bardzo śpiąca ale znowu bardzo kontrolowałam czas aby nie zasnąć. Pilnowałem każda minutę i z każda kolejna zasypiałam . Był moment ze moje cialo dostalo drgawek, wyszłam z ciała ( tak chyba mogę to opisać ). Miałam wizje lub byłam w innym miejscu: byłam w kręgu z innymi w bieli, chyba trzymaliśmy się za ręce i były białe suknie i dłonie. Wydaje mi się, ze o 22.11 skutecznie albo zasnęłam albo przeniosłam się do innej czasoprzestrzeni .
    Co o tym powiesz droga Mario?
    Pozdrawiam cieplutko

  3. Katharine says:

    Ja w tym dniu pamiętam pomyślałam o rytuale dla Matki Ziemi i to parę razy w godzinach 22 A 23 ale myślę to nie dzisiaj przecież jutro…

     

 

MEDYTACJA DLA ZIEMI

Naszym celem jest wzmocnić Dobro (energie pozytywne) na Ziemi, uzdrowić planetę, przywrócić jej naturalny stan.

 

Jeśli chcesz zrobić coś dobrego, dołącz w pełnię księżyca o godzinie 22:00. I pamiętaj to, co wysyłasz wróci do Ciebie 7 krotnie. Poprzez szerzenie dobra pomagasz także sobie!

 

Łączymy się telepatycznie poprzez myśli, by coś pięknego zrobić dla siebie i dla Ziemi, w imię zasady, jeśli wielu ludzi zrobi coś małego, to poruszy się coś wielkiego.

 

 

Moi Kochani, wbrew pozorom jesteśmy do siebie podobni, gdyż zależy nam na szerzeniu Dobra tutaj na Ziemi. Razem jesteśmy silni, gdyż wiele drzew tworzy gęsty i mocy las. Cel Rytuałów dla Naszej Matki Ziemi:

  • wzmocnić Dobro (energie pozytywne) na Ziemi i zmniejszyć energie negatywne
  • uzyskać większą pomoc Istot światła w regeneracji Ziemi, w poszerzaniu świadomości innych ludzi, którzy do tej pory pozostali uśpieni
  • telepatycznie łączyć się z innymi ludźmi i przekazywać im, że należy dbać o naszą Ziemię, o inne Istoty, miłość do innych stworzeń
  • połączenie energetyczne z innymi ludźmi, by wzmocnić myślenie ekologiczne, ratować gatunki zagrożone wyginięciem, zalesiać obszary zniszczone przez człowieka, zakończyć masowe zatruwanie naszych wód i powietrza
  • by zakończyć bezsensowne cierpienie zwierząt i innych mieszkańców naszej Matki Ziemi!
  • energetycznie wspomóc rozwój Magicznej Oazy i powstanie innych zielonych Oaz na Ziemi

 

Nasze myśli, energie są niezwykle silne a gdy łączymy się wspólnie, to możemy góry poruszyć!!! 

 

Mam przyjemność pracować razem z Wami w czasie tzw. rytuałów magicznych wspólnych i wówczas czuję jaką siłę mają wspólne spotkania i praca z energiami. Ponieważ sytuacja na naszej planecie wymaga połączenia sił w walce o Dobro i Naturę – niniejszym otwieram serię rytuałów dla Matki Ziemi i Magicznej Oazy.

Powiedz NIE wyniszczeniu naszej Matki Ziemi.

Powiedz TAK jej uzdrowieniu.

 

 

Poprzez nasze wspólne rytuały łączymy się razem i wspomagamy wzajemnie poprzez wysyłanie energii do innych uczestników i otrzymanie energii od innych. Jesteśmy grupą, która pomaga sobie wzajemnie dobrym słowem czy drobnym gestem – w zależności od ochoty możesz udzielać się mniej lub więcej. Nasze energie w czasie rytuału wędrują w świat, by go zmienić a także cudownie oświetlają nasze własne otoczenie i to innych uczestników.

 

Każdy rytuał składa się z:

  • tej samej co miesiąc części początkowej,
  • części środkowej – co miesiąc jest inny temat rytuału,
  • gestu symbolicznego na zakończenie rytuału – ten sam co miesiąc.

Wskazówki wysyłam przez email przed każdym rytuałem.

Wykonanie wskazówek zajmuje od 10-30 minut.

Po rytuale możesz podzielić się swoimi odczuciami w komentarzu i przeczytać sprawozdanie innych osób, co jest bardzo ciekawe. 

 

Można wykonać cały rytuał, a jeśli to niemożliwe, to tylko pomyśleć o naszej Ziemi i wysłać do niej Światło i Miłość z głębi własnego serca. 

 

 

PRZYGOTOWANIE

Proszę przygotuj się na spotkanie telepatyczne najlepiej, jak możesz: porządek, kontakt z Naturą, kąpiel czy aromaterapia, herbata z mięty lub inna, która ma pozytywne wibracje (najlepiej z własnoręcznie zebranych ziół). W czasie spotkania możesz być we własnym domu lub w innym miejscu, najlepiej w Twoim własnym Miejscu Mocy na zew. lub przy otwartym oknie, tak, by czuć energię Wszechświata… Proszę, przygotuj się, jak do każdego naszego spotkania, tak by Twoje otoczenie było czyste, piękne, pachnące, by Twoje ubranie było jasne i pełne światła, by Twoje myśli były pełne ciepła i Dobra.

 

ZACZYNAMY CHWILĘ PRZED 22:00

Spotkanie zacznij troszkę wcześniej, by najpierw mieć czas, by zająć się sobą, a gdy Twoja energia będzie czysta to o 22.00 łączymy się i przesyłamy ja do Ziemi. Czyli oczyszczanie Twojej aury, Twojego domu – zacznij przed spotkaniem, 

 

… by punkt 22 juz czuć tylko Światło w Tobie i wokół Ciebie i połączenie z innymi.

 

Wszyscy robimy to tak samo, ja także bede przygotowana już wcześniej. Najpierw porządkujemy nasze życie, nasze ciała – oczyszczamy, regenerujemy, usuwamy ciemne energie i potem, gdy czujemy się w pełni Światlem, łączymy się, by przekazać to Światło Ziemi.

 

ODCZUJ TWOJE ŚWIETŁO WEWNĘTRZNE, TO CO NAJPIĘKNIEJSZE W TOBIE I PRZEŚLIJ ZIEMI NAJCUDOWNIEJSZE MYŚLI.

 

 

DODATKOWO

Można przygotować malutki ołtarzyk (na stoliku, regale) dla Matki Ziemi, umieścić na nim owoce, warzywa, druga miseczkę z ziemią lub wodą lub śniegiem (jedna jest nam potrzebna do rytuału), kamienie szlachetne, liście drzew, żołędzie, kasztany. Ten ołtarzyk może stać przez kolejne 7 dni, można go także usnąć zaraz po rytuale. Można zapalić lampkę z olejkiem miętowym lub natrzeć olejkiem miętowym świecę, a jeśli mamy olejek do nacierania, to można także natrzeć nadgarstki. Przydatne jest wypicie przed rytualem herbaty z mięty. Warto także iść pod prysznic. Jeśli to możliwe w tym miesiącu przed rytualem weź kąpiel w wodzie z dodatkiem soli i olejku z lawendy (możesz stworzyć taki „żel” pod prysznic, jeśli nie masz wanny), w celu oczyszczenia z negatywnych informacji, które krążą wokół nas.

 

 

PRZEBIEG RYTUALU

Przed spotkaniem, przed 22 – Najpierw dokonaj oczyszczenia Światłem, Twojej aury, Twojego ciała, Twojego otoczenia, gdy poczujesz, ze wszystko jest jasne i pełne pozytywnych energii idziesz dalej. Ważne: nie spiesz się, przeznacz na to tyle czasu, ile potrzeba.

 

po 22 – gdy łączymy się razem – Poczuj wewnątrz siebie spokój, zaufanie w Siłę Wyższą, harmonię, oddychaj głęboko i czuj wewnętrzne zadowolenie tutaj i teraz w tym momencie, teraz wyślij to uczucie dookoła Ciebie i do Matki Ziemi.

 

Ważne – jeśli przed 22 w czasie oczyszczania zobaczysz, ze takich ciemnych energii jest bardzo dużo, np. schematów czy przekonań czy blokad wyniesionych z domu (kod genetyczny) czy inne – pamiętaj o naszych cotygodniowych CEREMONIACH W CZWARTKI oraz świecach intencyjnych czy innych rytuałach – można w nich poprosić o usunięcie tych energii.

 

Najpierw oczyszczasz siebie i Twoje otoczenie. Potem o 22 – zaczynamy.

 

CZĘŚĆ POCZĄTKOWA

 

Energie Dobra spływają na Ziemie co miesiąc tak samo: po przygotowaniu się wg opisu na stronie lub całkiem spontanicznie z braku czasu – gdy czujesz wyciszenie, koncentrację, witasz się ze mną, z innymi uczestnikami, prosisz o pomoc i wsparcie Twojego Anioła Stróża. TYLKO jeśli chcesz – to prosisz o siłę dla mnie w czasie prowadzenia tego i kolejnych rytuałów, możesz pomodlić się krótko za mnie, by siły światła opiekowały się mną, bym mogla w pełni siły i Mocy prowadzić kolejne rytuały dla Matki Ziemi i dla Dobra tutaj dookoła nas. Możesz połączyć się z wybrana siłą anielską – wg mojej książki „Jak rozmawiać z Aniołami” – masz do niej dostęp w Twoim Miejscu Mocy.

 

Teraz zaczynasz wizualizacje. Wyobrażasz sobie cala Ziemie, jak wiruje i jak z Wszechświata spływa na nią Światło, Miłość, możesz wyobrażać sobie różne kolory, świetliste energie, które na nią spływają. Te energie idą przez cala Ziemie i tam, gdzie dochodzą rozkwitają kwiaty, rosną drzewa, a na nich widać ptaki, zwierzęta. Wszechobecna – Miłość. I ta energia idzie dalej przez pustynne obszary przemysłowe i wszędzie pojawiają się żywe kwiaty, rosna piękne rośliny, olbrzymie i zdrowe drzewa. Widzisz jak woda w rzekach robi się czysta, piękna, jak powietrze staje się lekkie i pachnące. Jak nagle miasta zaczynaja porastać kwiatami, szare bloki przykrywa kobierzec kwiatów. Jak otwierają się drzwi masowych hodowli i ludzie wypuszczają na wolność zamknięte w nich świnie, krowy, owce, jak zwierzęta i ludzie ciszą się, jak czuja, jakby nagle miłość i Światło oblały dany obszar. Ludzie przytulają zwierzęta, także te hodowlane, płaczą ze szczęścia. Jak zakazuje się myślistwa (jak na Costa Rice) i natura może sama regulować się wg potrzeb, bez tego krwawego procederu. Możesz wyobrazic sobie, ze zakazuje się cyrków ze zwierzętami oraz zoo, jak również na Costa Rice, by zakończyć proces wykorzystywania zwierząt dla zabawy.

 

Jak Ziemia wibruje Miłością i te wibracje zmieniają wszystko dookoła. Znika to, co szare, brudne, brzydkie i negatywne i Miłość wypełnia każde miejsce. Miłość, kwiaty, owoce, które rosna wśród bloków, zwisają na balkony i ludzie jedzą je z rozkoszą. Ta Miłość spływa także na miseczkę z Ziemia, która stoi przed Tobą lub trzymasz ja w dłoniach. Wypełnij ją. Ziemie można zastąpić woda. Całą wizualizację możesz urozmaicić wg własnego uznania.

 

 

CZĘŚĆ ŚRODKOWA

 

Tutaj temat główny spotkania zawsze jest inny. Informacje o temacie możesz otrzymać na email, w swoim Miejscu Mocy, na blogu.

 

 

CZĘŚĆ KOŃCOWA

 

Energie dla Oazy, uczestników i gest kwiatów, łączący energie. Co miesiąc tak samo. Na sam koniec pomyśl o Magicznej Oazie, jak dalej rozkwita, jak również w naszym wspólnym miejscu wszystko wypełnia Miłość, jak miłość ta wędruje na całą wyspę Maderę – na której znajduje się Oaza (wyspa jakże inna w rzeczywistości, niż to, co widać w folderach turystycznych) i tutaj całość również wypełniają kwiaty, światło, dobro. Jak to, co brudne i śmierdzące zamienia się w pełne miłości, pachnące, pełne kwiatów.

Magiczna Oaza jako taki punkt akupunktury w tym negatywnym energetycznie miejscu skropionym łzami niewolników. Niech energie połączone tutaj oplotą cala Matkę Ziemię w imię Miłości. Niech Magiczna Oaza będzie impulsem dla innych, by tworzyć takie miejsca wszędzie na Ziemi. Przekształcając pustynie stworzone przez człowieka w zielony i różnorodny las.

Pragnę Cie poinformować o niezwykłych zmianach tutaj na wyspie, m.in. zalesiono kilkaset hektarów! Dodatkowo wprowadzono bardzo surowy zakaz wycinania jakichkolwiek drzew w obszarach leśnych! Małymi kroczkami do wielkiego celu!!!

A my stale poszerzamy Magiczną Oazę. Wszelka pomoc to Światełko i Miłość dla Istot, które znalazły i znajdą tutaj swój dom.

 

GEST SYMBOLICZNY ŁĄCZĄCY ENERGIE

 

Teraz poproś Anioły z całych sił, by to wyobrażenie się spełniło, by dały moc i sile, by poniosły nasza wspólną wizualizację do Wszechświata i dały naszej Ziemi Moc regeneracji i odnowy. Na sam koniec popatrz w kierunku wschodnim – wykonaj w powietrzu dłonią symbol kwiatu np. taki z pięcioma płatkami jak malują małe dzieci i pomyśl, że energie wędrują do mnie do Magicznej Oazy, a z niej transmitowane przeze mnie idą dalej dookoła Ziemi. To samo wykonaj w kolejności na południu, na zachodzie i na północy. Jako gest symboliczny, który łączy nas wszystkich w tym samym momencie. Ten symbol rytuału ma na celu ostateczne zebranie i wzmocnienie energii.

Teraz pomyśl o innych osobach, które biorą udział właśnie teraz w tej samej wizualizacji, wyślij Miłość do tych osób bo razem jesteśmy silni, a juz odrobinka naszej wspólnej energii wysłana w tym samym czasie potrafi zdziałać cuda. Razem łączy nas miłość do naszej Matki Ziemi. Osoby, które biorą udział w tym rytuale są wyjątkowe same w sobie, łączymy się w imię sil Światła! Jeśli nie chcesz tego robić, to po prostu pomiń ten moment.

 

Rytuał jest zakończony. Możesz uwolnić magiczny krąg, zaczynajac od wschodu i idąc na północ, zachód, południe, wschód, czyli odwrotnie. Tak, jakby zbierając energie kręgu w Twojej dłoni, do Twojego ciała.

 

Ziemie należy rozsypać, wodę rozlać lub rozpylić – na zewnątrz np. w parku, pod drzewami, gdziekolwiek w różnych miejscach i rozsypują ja w ciagu kolejnych do 7 dni, myśl o tym jak jej energia i miłość od razu wypełnia miejsce, gdzie ona spada. Jak taki pozytywny wirus, który rozchodzi się po Twojej okolicy.

 

Moc Miłości dla Ciebie w imię walki o nasza Ziemie o Miłość, Dobro i Światło. Ten rytuał ma miejsce co miesiąc w pełnię księżyca.

W imię Miłości do naszej Matki Ziemi.

 

 

ps. Masz pytania? Pytaj śmiało. Jeśli pomylisz się i wykonasz coś inaczej, to nie ma problemu, ważna jest chęć i dobre myśli.

 

Z mocą anielskich wibracji Twoja Maria Bucardi

 

Pomoc dla Magicznej Oazy

TO, CO WYSYŁASZ WRACA DO CIEBIE 7 KROTNIE W KAŻDEJ DZIEDZINIE TWOJEGO ŻYCIA, TUTAJ MOŻESZ PRZESŁAĆ TWÓJ PODARUNEK, BY WSPOMÓC MOJĄ PRACĘ DLA NASZEJ MATKI ZIEMI, TWORZENIE MAGICZNYCH OAZ DLA ISTOT ZAGROŻONYCH WYGINIĘCIEM W IMIE MIŁOŚCI ŚWIATŁA I RADOŚCI. DZIĘKUJĘ Z CAŁEGO SERCA Z WDZIĘCZNOŚCIĄ TWOJA MARIA

https://bucardimaria.com/magiczna-oaza/ 

 

Polecane

Opinie (0)

do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper.pl